WYDARZENIA ZWIĄZANE Z ODDANIEM KOŚCIOŁA W DNIEPROPIETROWSKU

10.08.2008

Dniepropietrowska świątynia

Sprawa zwrotu kościoła w Dniepropietrowsku trwa i wymaga, szczególnie teraz, wiele cierpliwości. Rok temu rozwiązanie tego bolesnego problemu zostało powierzone sądowi i wydawało się to czymś niezwykle trudnym. W tym czasie odbywały się rozprawy sądowe. Obecny tzw. właściciel, firma "Dugsberry Inc.", ze swej strony usiłowała wszelkimi sposobami przeciągać sprawę, podając apelacje.

Na przedostatniej rozprawie ogłoszono, że na następnym posiedzeniu sądu, które odbędzie się 4 sierpnia, sprawa będzie zakończona i zostanie ogłoszony wyrok. Jednakże decyzja, która zapadła była zaskoczeniem dla obu stron - sędzina, nie rozpoczynając posiedzenia, ogłosiła, iż rezygnuje z dalszego prowadzenia tejże sprawy. W ten sposób decyzja w tej sprawie zostaje, niestety, odłożona na nieokreślony czas.

Ponawiamy naszą prośbę o modlitwę w intencji oddania kościoła w Dniepropietrowsku wspólnocie wierzących, a także o błogosławioną cierpliwość i wytrwanie dla braci kapucynów, którzy posługują w tym mieście i dla wszystkich parafian. Jednocześnie też dziękujemy wszystkim, komu ta sprawa leży na sercu za pamięć i modlitwę, niech Bóg Wam wynagrodzi szczodrze!

_________________

Dniepropietrowsk - modlitwa trwa

Sprawa zwrotu kościoła w Dniepropietrowsku komplikuje się coraz bardziej. Wczoraj, 28 sierpnia, sąd rozpatrywał apelację złożoną przez przedstawicieli firmy "Dugsbery Inc." Protestują oni przeciw przeniesieniu sprawy do Kijowa. Niestety, rozprawa skończyła się niespodziewanie - przesłuchanie stron i rozpatrywanie apelacji zostało przeniesione na 8 października! Można mieć wrażenie, że przedstawiciele kompanii - obecnego tzw. właściciela świątyni - chcą by sprawa zagubiła się w czasie i na półkach sądowych. Jest niewymownie przykro, że otwarte, wydawało by się, rozmowy i odpowiedzialne deklaracje tak szybko stały się pyłem na wietrze.

Jednakże parafianie nie tracą nadziei - każdego tygodnia, w nocy ze środy na czwartek, odbywa się czuwanie nocne przed kościołem w intencji zwrotu świątyni katolikom, które kończy się poranną Eucharystią. W każdą niedzielę przed świątynią zbiera się cała parafia na Mszę świętą - modlitwa trwa.

Na dzisiaj modlitwa to nasza jedyna broń w tej nierównej walce i dlatego ponawiamy nasz apel i prośbę o nową gorliwość w trwaniu przed Panem. W ten sposób całkowicie powierzamy Bogu tę sprawę, której wydaje się, że po ludzku nie można rozwiązać. Dziękujemy wszystkim, którzy nas wspierają, modlą się i współprzeżywają z nami ten czas. Niech Bóg Was błogosławi!

_________________

Kolejne wydarzenia

W środę, 1 sierpnia, odbyła się druga rozprawa sądowa w sprawie oddania parafialnej wspólnocie kościoła w Dniepropietrowsku. Największym zdziwieniem dla obu stron był czas trwania tej sprawy. Po ogłoszeniu przez sędzinę sprawy i stron, które biorą w niej udział, poinformowano, że dalsze postępowanie sądowe będzie się odbywało w Kijowie. Mamy nadzieję, że będzie to sprzyjać bardziej obiektywnemu i sprawiedliwemu przebiegowi procesu. Jak się dowiedzieliśmy, strona pozwana - korporacja "Dugsbery Inc.", wniosła apelację, protestując przeciwko przeniesieniu sprawy do Kijowa.

Zgodnie z umową między tzw. "właścicielem" i Biskupem, od 26 lipca prace w kościele nie są kontynuowane.

Ponawiamy naszą prośbę i apel do ludzi dobrej woli w sprawie modlitwy. Nie patrząc na to, że na zewnątrz nie odbywa się nic nadzwyczajnego, wierzymy, że Bóg czuwa nad nami nieustannie i dlatego prosimy o modlitewne wsparcie dla wspólnoty dniepropietrowskiej, która, jak i wcześniej, przebywa na kolanach przed Panem. Zgodnie z zapowiedzią w święto Matki Bożej Anielskiej, 2 sierpnia, od Eucharystii rozpoczęło się nocne czuwanie przed kościołem.

Kontynuujemy poszukiwanie osób, które będą sprzyjać tej sprawie na różne sposoby. Wasze możliwości i doświadczenie oraz dobra wola są być może ta drogą, którą zechce wykorzystać Bóg! Nie mają znaczenia granice. Każda forma wsparcia jest ważna. Jednocześnie dziękujemy wszystkim, od kogo już doświadczamy pomocy i wszystkich, których wysiłki zna tylko Bóg. Niech On sam wynagrodzi Was szczodrze!

_________________

Zaporoże, 27.07.2007 r.

KOMUNIKAT KURII BISKUPIEJ DIECEZJI CHARKOWSKO-ZAPOROSKIEJ

Kuria Biskupia Diecezji Charkowsko-zaporoskiej Kościoła Rzymsko-katolickiego informuje o naruszeniu prawa do swobodnego wyznawania religii i wolności sumienia wiernych wyznania rzymsko-katolickiego w Dniepropietrowsku.

Niestety, Rzymsko-katolicka Parafia św. Józefa ma podstawy uważać, że ostatnie wydarzenia wokół budynku kościoła przy Prospekcie Karla Marksa 91, naruszają prawa jej wiernych do swobodnego wyznawania wiary, a także nie są oni traktowani w równy sposób ze względu na przekonania religijne. Parafia, która sądownie została uznana prawnym spadkobiercą, nie może sprawować obrzędów religijnych w kościele, zbudowanym 130 lat temu z ofiar wiernych.

Od 27 czerwca 2007 roku wspólnota katolicka Dniepropietrowska rozpoczęła całodobową modlitwę przy kościele, prosząc o zachowanie i oddanie go wierzącym. Ten obywatelski protest, który trwa do dzisiaj, jest przejawem bezsilności katolickiej mniejszości Dniepropietrowska, która nie może znaleźć zrozumienia i wsparcia u władz państwowych. Przeciwnie - doświadcza ona nadużywania przez władze podstawowych zasad art. 161 Kodeksu Karnego Ukrainy, które przejawia się w uprzedzeniu i jednostronności na korzyść amerykańskiej korporacji "Dugsbery Inc.". Potwierdzeniem tego jest fakt udzielenia przez władze miejskie pozwolenia na remont budynku, który jest zabytkową świątynią katolicką.

Nasze stanowisko w tej sprawie, jak i protest przeciw faktom, które skomplikowały sytuację, wyraziliśmy w trzech telegramach skierowanych do Prezydenta Ukrainy w dniach 20 lipca, 23 lipca i 24 lipca 2007 roku.

20 lipca dziesięcioosobowa brygada pracowników zatrudnionych przez "Dugsbery Inc." odsłoniła dach i rozpoczęła niszczenie sklepienia, mając na celu zniszczenie historycznej i architektonicznej wartości budynku i dostosowanie go do własnych potrzeb.

"Dugsbery Inc.", zasłaniając się pozwoleniem na remont, prowadzi prace, które są wprost zabronione prawodawstwem Ukrainy "O ochronie dziedzictwa kulturalnego". Wymienione prace naruszają przepisy art. 22 i 24 pkt 3 ("Zabrania się usuwać, zmieniać, zamieniać i przesuwać na inne miejsca zabytki, ich części oraz związane z nimi ruchomości i nieruchomości"; "Zabrania się zmieniać przeznaczenie zabytku, jego części i elementów, wykonywać napisy, oznaczenia na nim, na jego terenie i w strefie ochronnej bez pozwolenia odpowiedniego organu ochrony dziedzictwa kulturalnego" ), o ile niszczenie dachu i sklepienia prowadzi do utraty unikatowości budynku, który jest obiektem sakralnym XIX wieku, a także uniemożliwia przywrócenie jego pierwotnego wyglądu.

Zdecydowanie protestujemy i wyrażamy nasze oburzenie przeciw bezczynności władzy, która nie kontroluje prac remontowych prowadzonych przez korporację "Dugsbery Inc." i w ten sposób sprzyja ukrytym zamiarom zniszczenia zabytku.

Niszczenie odbywa się na oczach wierzących po dzień dzisiejszy, obrażając w ten sposób ich uczucia religijne związane ze świątynią, która dla katolików jest znakiem religijnej i narodowej tożsamości.

Działania te są atakiem na podstawowe prawa i swobody obywatelskie, a także ograniczaniem praw Kościoła rzymsko-katolickiego jako mniejszości religijnej w Dniepro-pietrowsku.

Oburza fakt, że niszczenie kościoła odbywa się w czasie, gdy toczą się dwa procesy sądowe w sprawie oddania go parafii.

Miejscowa wspólnota wierzących modli się na ulicy przed kościołem, prosząc o zachowanie i oddanie świątyni, podkreślając w ten sposób, iż sprawa ta jest bardzo bolesną i ważną. Wierzący rozumieją, że 15 lat starań włożonych w sprawę zwrotu świątyni będzie straconych, jeśli remont będzie kontynuowany, dlatego też nie mogą pogodzić się z faktem niesprawiedliwości ukrytej pod decyzją władz państwowych.

23 lipca 2007 roku, około godziny 11.30, w czasie Drogi Krzyżowej wokół kościoła, firma ochroniarska właściciela wezwała kilkunastoosobowy oddział uzbrojonych w karabiny maszynowe mężczyzn. Przyjechali oni ciężarówką i zatrzymali się bezpośrednio przy grupie modlących się ludzi. Przyjmujemy ten fakt jako próbę zastrasznia ludzi, którzy modląc się protestują przeciw rujnowaniu świątyni i jednoznacznie uważamy, że była to demonstracja siły i próba prowokacji.

We wtorek, 24 lipca 2007 roku, w godzinach przedpołudniowych ciężarowy samochód marki KAMAZ firmy "Dugsbery Inc." wjechał w grupę katolików, którzy modlili się na chodniku przy kościele. Dzięki szybkiej reakcji nikt fizycznie nie ucierpiał, ale wierzący doświadczyli głębokiego moralnego poniżenia z powodu ordynarnego lekceważenia ludzi, którzy ratują kościół od zniszczenia. W ten sposób konflikt między wspólnotą katolicką Dniepropietrowska i firmą "Dugsbery Inc." narasta.

Na dzień dzisiejszy przedstawiciel korporacji poinformował o wstrzymaniu prac remontowych do 1 sierpnia, tzn. do decyzji sądu. Jednakże pozwolenie na remont pozostaje ważne i dlatego niszczenie może rozpocząć się znowu.

Zdecydowanie podkreślamy, że dla Kościoła rzymsko-katolickiego w Dniepropietrowsku jedynym możliwym wariantem wyjścia z tej sytuacji, jest oddanie zabytkowej świątyni wierzącym.

Od 26 lipca czuwanie modlitewne o oddanie świątyni zostało przeniesione spod kościoła przy Prospekcie Karla Marksa 91 do Kaplicy przy ulicy Komsomolskiej 24/1a i jest kontynuowane przez całą dobę.

W dzień liturgicznego wspomnienia Matki Bożej Anielskiej, który obchodzimy 2 sierpnia, chcemy rozpocząć całonocne nabożeństwo pod ścianami kościoła, aby prosić o ustrzeżenie go od dalszego niszczenia i oddanie go wspólnocie parafialnej. Wstawiennictwu Maryi chcemy powierzyć tę trudną i bolesną sprawę.

Jesteśmy zdecydowani kontynuować nasz modlitewny protest przed kościołem w celu zachowania go i oddania wierzącym.

 

+ Stanisław Padewski
biskup charkowsko-zaporoski

ks. Jan Sobiło
kanclerz

ul. Zavodska 21 a
69035 Zaporoże e-mail:abbapater@mail.ru

_________________

Cień nadziei?

Dzisiejszy dzień był pełnym pytań i niespodzianek. Zgodnie z umową wczoraj namioty zostały usunięte i modlitwa była kontynuowana jedynie w dużym namiocie-kaplicy. Firma użytkująca kościół miała wstrzymać prace.

Okłamano nas kolejny raz.

Po Mszy świętej, około godziny 8.00, zebrani usłyszeli odgłosy pracy. Namiotowe miasteczko odrodziło się w oka mgnieniu i modlitwa została zintensyfikowana. Wkrótce pojawiła się milicja, przedstawiciel tzw. "właściciela" i parafianie. Około 12.00 przystąpiono do rozmów. Z przedstawicielem firmy rozmawiał biskup ordynariusz Diecezji charkowsko-zaporoskiej Stanisław Padewski OFMCap, wikariusz generalny ks. kanonik Jan Sobiło, Minister wiceprowincjalny brat Błażej Suska OFMCap i proboszcz dniepropietrowski brat Kazimierz Guzik OFMCap i starosta parafii pan Walery Gmyrko. Firma użytkująca budynek kościoła zaproponowała następujący wariant: parafia zwróci się do mera miasta z prośbą o wydzielenie terenu w godnym miejscu, który to teren zostanie przekazany firmie, a ona w zamian odda kościół. Nie zwlekając nasi przedstawiciele udali się do mera Dniepropietrowska. Zostali (o dziwo!) szybko i mile przyjęci. Po wysłuchaniu propozycji firmy i naszej prośby mer miasta Iwan Kuliczenko powiedział, że będzie sprzyjał tej propozycji, gdyż i on chce, aby narastający konflikt rozwiązać.

Na kolejnym spotkaniu z przedstawicielem firmy zostaliśmy poinformowani, iż rozmowa z właścicielem odbędzie się w nocy, bo tam teraz jest noc. Jednocześnie w jakimś zapale usłyszeliśmy, że może otrzymamy dokumenty potwierdzające naszą własność kościoła do 1 sierpnia.

Te zapewnienia i deklaracje są niezwykle obiecujące i bardzo optymistyczne, ale ponieważ przedstawiciele firmy "Dugsbery Inc." okłamali nas już kilkakrotnie, to w naszym entuzjazmie jesteśmy bardzo powściągliwi.

Nasz protest trwa, choć przed kościołem nie ma nikogo. Przeszliśmy do etapu rozmów, nie zaprzestając modlitwy i mając nadzieję na Miłosierdzie Boga, a nie ludzi. Po 1 sierpnia sytuacja powinna się nieco rozjaśnić.

Ponawiamy nasz apel do osób z różnych środowisk i krajów, które mogą nas wesprzeć! Niech ludzie polityki, biznesu, mediów i kultury służą ludziom, bo do tego zostali powołani i otrzymali potrzebne dary od Boga!

Nie ustawajmy w modlitwie! Ona jest jedyną naszą nadzieją, a Bóg jest wierny i nie zawiedzie!

_________________

Dniepropietrowsk - nowe wydarzenia

"Katolicy w Dniepropietrowsku powinni mieć odpowiednie miejsce dla świątyni" - powiedział mer Dniepropietrowska, cytując słowa Konsula Generalnego RP w Charkowie pana Grzegorza Seroczyńskiego, który wczoraj odwiedził władze miejskie i wojewódzkie, a także wspólnotę wiernych, którzy modlili się o oddanie swojego kościoła. Wczoraj, w obecności dyplomaty, oficjalnie ogłoszono o tymczasowym wstrzymaniu "prac remontowych" przez prywatną amerykańską firmę "Dugsbery Inc." do czasu decyzji sądu.

Czy więc naprawdę wstrzymano barbarzyńskie niszczenie naszego kościoła? Niestety, nie!

W środę, 25 lipca, do godziny 14 parafianie słyszeli odgłosy piły motorowej, uderzenia młotów i łomot padających zabytkowych belek stropowych neogotyckiego kościoła. Około 11.00 grupa parafian rozpoczęła modlitwę przed budynkiem rady miejskiej. O 13.00, w odpowiedzi na niewykonaną umowę przez korporację, Biskup Ordynariusz Diecezji charkowsko-zaporoskiej skierował na ręce mera miasta "Podanie o zagwarantowanie bezpieczeństwa w czasie nabożeństwa w kościele", w którym poinformował o zamiarze przeprowadzenia krótkiej modlitwy w pomieszczeniach kościoła o 15.30. Około 14.00 pod kościół zaczęli się zjeżdżać przedstawiciele korporacji "Dugsbery Inc.", milicjanci, dziennikarze radia i telewizji oraz przedstwiciel władz miejskich w sprawach religii. Ze strony Kościoła udział wziął wikariusz generalny diecezji charkowsko-zaporoskiej ks. Jan Sobiło i dwóch innych księży. Cały ten czas wierni nie przestawali ogarniać modlitwą zaistniałej sytuacji - modląc się o 15.00 koronką do Miłosierdzia Bożego i Drogą Krzyżową wokół kościoła.

Przed 15.30 przyjechał biskup Stanisław Padewski i pozdrowił modlących się. Być może pewnym owocem naszej modlitwy była pierwsza rozmowa z przedstawicielami firmy okupującej kościół. Oleg Stebljakow obiecał, iż prace remontowe zostaną przerwane, aż do chwili kiedy sąd wyda wyrok w sprawie. Ze swej strony parafianie zwinęli miasteczko namiotowe, zostawiając jedynie namiot-kaplicę. Ponadto wierzącym pozwolono procesyjnie podejść do drzwi świątyni. W świetle kamer można było ujrzeć biskupa, który wzruszony, ze łzami w oczach całował główne drzwi kościoła. Zmęczeni zaistniałą sytuacją parafianie również podchodzili i ocierając łzy, prosili Boga o miłosierdzie dla zrujnowanej świątyni. To był nadzwyczaj wzruszający moment. Jak zaznaczył Ksiądz Biskup: "Drzwi - to symbol Chrystusa, który jest Bramą do nieba". Dlatego łzy w oczach nie dziwiły nikogo.

Około 17.45 rozpoczęła się Eucharystia, która była zwieńczeniem tego szczególnego dnia w życiu parafii i całego miasta. "Cała ta sytuacja jest najlepszymi rekolekcjami, które podarował nam Bóg" - powiedział w kazaniu ks. Jan Sobiło.

_________________

Narasta agresja w konflikcie wokół prześladowania mniejszości katolickiej w Dniepropietrowsku

Przedwczoraj, około godziny 11.35, niespodziewanie przybył samochód z grupą ponad 10 uzbrojonych w karabiny maszynowe Kałasznikowa ochroniarzy. Zostali oni wezwani przez szefa ochrony firmy "Dugsbery Inc." Mykoly Mykolajewicza, miejscowego deputata. Na pytanie jednej ze starszych parafianek, która modliła się z innymi przed nieoddanym kościołem, w jakim celu przybyli, usłyszała, że do wynoszenia desek z zajmowanego przez firmę kościoła...

Po tym incydencie, mającym na celu zastraszenie spokojnie modlących się parafian, modlitwa trwa. Trwa również bezprawna i barbarzyńska rozbiórka zabytkowego dachu i sklepienia kościoła. Tzw. "właściciel" - amerykańska firma, ma jednie pozwolenie na uprzątnięcie śmieci po remoncie i zeszłorocznym pożarze. Jednakże wczoraj, tj. we wtorek 24 lipca, rano przyjechała ciężarówka KAMAZ do wywożenia gruzu. Na załadowanej ciężarówce parafianie zauważyli elementy zabytkowego dachu oraz część sklepienia. Aby nie dopuścić wywiezienia i zniszczenia dowodów przestępstwa, zablokowali wyjazd i modląc się oczekiwali około 2 godzin. Po pertraktacjach, na prośbę proboszcza brata Kazimierza Guzika ludzie przepuścili samochód. Na miejsce przybyli przedstawiciele "właściciela" i milicja. W czasie rozmów ze strony tzw. "właścicieli" zabrzmiały wiązanki przekleństw, a wikariusz biskupi omal nie został pobity!

Po jakimś czasie KAMAZ pojawił się znowu i niezważając na modlących się wjechał w zebranych. Tylko krzyki ludzi uratowały od tragedii. Potężna ciężarówka wjeżdżała na nogi ludzi. Taki czyn nosi znamiona przestępstwa!

W międzyczasie przybył Konsul Generalny RP w Charkowie pan Grzegorz Seroczyński. Po wizycie u gubernatora obłasti dniepropietrowskiej odwiedził modlących się. W czasie jego obecności podszedł naczelnik milicji i poinformował, iż umówił się z przedstawicielem tzw. "właściciela" o wstrzymanie robót do 1 sierpnia. Obecność pana Konsula i obietnica zostały przyjęte z wielkim entuzjazmem. Niestety, po wyjeździe p. Seroczyńskiego , prace w kościele nie zostały przerwane - po jakimś czasie rozległ się huk, który potwierdził obawy. W sposób przestępczy i barbarzyński, bez jakiegokolwiek pozwolenia, w obecności przedstawicieli władzy i przy narastającym konflikcie usunięto trzecią część zabytkowego sklepienia. To kpina z Kościoła katolickiego, obywateli Ukrainy, władz miejskich i wojewódzkich, sądownictwa i stosunków międzynarodowych. Mimo obietnic władz różnego szczebla nic realnie się nie dzieje. Obiecanki-cacanki!

Również wczoraj odbyła się rozprawa sądowa z pozwu Parafii przeciw firmie "Dugsbery Inc." o bezprawne użytkowanie budynku kościoła. Po wysłuchaniu stron sąd odłożył sprawę do 1 sierpnia.

W rozwijający się konflikt religijny włączył się Nuncjusz apostolski na Ukrainie abp Ivan Jurkovič. W ostrej nocie dyplomatycznej watykański dyplomata domaga się jak najszybszego rozwiązania zaistniałego konfliktu. Wobec bezczynności miejscowych władz pozostaje konieczność interwencji rządu Ukrainy.

Chcemy przypomnieć o zbliżających się mistrzostwach w piłce nożnej Euro 2012. Przy takich drwinach z ludzi ze strony miejscowych władz należy apelować do UEFA o niedopuszczenie Dniepropietrowska do organizowania zawodów tej rangi!

Prosimy o kontakt i pomoc wszystkie wpływowe osoby świata polityki, biznesu, kultury i mediów, które mogłyby weprzeć nasze działania w tej sprawie!

Dziękujemy za wsparcie modlitewne i wyrazy solidarności. Do zebranych w ostatnich dniach dołączyli uczestnicy Franciszkańskiej Szkoły Ewangelizacji oraz o. Marcin, paulin z Mariupola i chrystusowiec z Doniecka.

Wydaje się, że ludzkie wsparcie jest zawodne, dlatego chcemy wybrać lepszą cząstkę, nie zaniedbując jednocześnie innego. Dlatego apelujemy jeszcze raz o to, by usiąść u stóp Jezusa jak Maria, aby słuchać Jego słów, Jego woli. Jednocześnie prośmy, by działania nasze w sądzie i innych instancjach były troszczeniem się o sprawy Pana, jak czyniła to Marta!

Bóg jest wielki!

_________________

Nowe fakty w sprawie kosciola w Dniepropietrowsku

Kochani!
Oto kolejna garsc informacji w naszej sprawie. Dzisiaj, tj. 20 lipca, rozpoczely sie prace remontowe w kosciele. Niestety, brygada budowlana, ktora rozpoczela prace jest wynajeta przez tzw. "wlascicieli" - amerykanskiej firmy "Dugsbery Inc". Rano zdjeto dach i przystapiono do dewastacji zabytkowego sklepienia i wiezby dachowej.

Nie czekajac na decyzje sadu, ktory 24 lipca mial rozparywac sprawe, prawdopodobnie "wlasciciel" usiluje wszelkimi sposobami zniechecic parafian do dalszej walki o swiatynie.

Parafianie nie odchodza od kosciola, modla sie na chodniku, oddzieleni metalowym plotem. Spogladanie na rujnowanie kosciola jest dla dniepropietrowskich parafian operacja na zywym sercu bez znieczulenia!

Prosimy wszystkich ludzi dobrej woli o pewien desperacki akt modlitewny. Przylaczcie sie osobiscie, poproscie znajomych - to nasza wspolna sprawa!

Zapraszamy rowniez chetnych do czuwania przed kosciolem. Ta nieustanna modlitwa trwa od 27 czerwca nieprzerwanie. Potrzebujemy wiecej serc i kolan!

Prosimy o czynne wsparcie. Nasze zaproszenie kierujemy do grup za posrednictwem swoich proboszczow. Ze wzgledu na specyficzna sytuacje i trudne warunki prosimy, aby Ksieza Proboszczowie kierowali osoby dojrzale religijnie i emocjonalnie. Chetni koniecznie musza posiadac pismo polecajace od swojego Ksiedza Proboszcza. Zabierzcie ze soba namiot, spiwor, karimate, plaszcz przeciweszczowy i rzeczy osobiste. Niech nas bedzie wiecej!

Chcemy uzyc sily modlitwy wpolnotowej! Jedynie w tym celu zbieramy sie w Dniepropietrowsku.Przekaz ten apel-prosbe innym.

A moze jest ktos, kto potrafi nam pomoc przez organizacje rzadowe i pozarzadowe, polskie i miedzynarodowe?

Adres kosciola:
Prospekt Karola Marksa 91 (naprzeciwko Teatru Opery i Baletu; tramwaj nr 1 z dworca kolejowego)

Telefon kontaktowy:
brat Kazimierz Guzik OFMCap (proboszcz w Dniepropietrowsku)
+380679272615

__________________

Prośba o modlitwę w intencji oddania kościoła w Dniepropietrowsku na Ukrainie

Drodzy!
Od parunastu lat parafianie wespół z braćmi starają się o odzyskanie kościoła w Dniepropietrowsku na Ukrainie, który, zamknięty po wojnie, został następnie bezprawnie sprzedany w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia.
Oprócz drogi sądowej szukamy Bożych dróg rozwiązania zaistniałej sytuacji. Od 27 czerwca bieżącego roku pojawiły się nowe fakty. Do zrujnowanego i porzuconego kościoła przez otwarte weszli bracia z parafianami i rozpoczęli całodobową modlitwę o odzyskanie utraconej świątyni. Kilkakrotnie modlących się odwiedził biskup charkowsko-zaporoski Stanisław Padewski OFMCap, który w czasie Eucharystii zachęcał do wytrwałości i Bożej walki. Po kilku dniach (nocą z 3 na 4 lipca) braci wraz z parafianami w sposób dość brutalny usunęli ochroniarze. Wezwana milicja stwierdziła, że w czasie działań podpitych stróży poraniono kilka osób. Drzwi kościoła zabito deskami, a modlących się ludzi usunięto na schody wejściowe. 10 lipca przybyła ekipa, która przy udziale milicji zgoniła czuwających ze schodów i postawiła metalowy płot odgradzający parafian od kościoła. Modlitwa parafian trwa nieustannie w dzień i w nocy na chodniku przed kościołem przy głównej ulicy miasta (ul. Karola Marksa 91!). Należy dodać, że Dniepropietrowsk liczący około 1,2 miliona mieszkańców (a więc większy niż Kraków) nie posiada ani jednej świątyni katolickiej - jedynie mała kapliczka w starym domu, a jednocześnie przygotowuje się do Euro 2012, na które przyjadą piłkarze i kibice z Europy, w większości katolickiej. Jak organizować mistrzostwa Europy, jeśli się nie ma woli rozwiązania spraw na własnym podwórku?
Chcielibyśmy prosić o pomoc modlitewną. Niejednokrotnie doświadczyliśmy wstawiennictwa św. Ojca Pio. Nasza obecność w Kijowie i Winnicy jest dowodem na moc jego modlitwy! Dlatego prosimy o modlitewne wsparcie naszych starań o odzyskanie kościoła w Dniepropietrowsku. Naszą modlitwą chcemy ogarnąć też ludzi, od których zależy wydanie odpowiednich decyzji. Prośmy o ich nawrócenie.
Proponujemy przyłączenie się do Nowenny do Serca Pana Jezusa, którą modlił się św. Ojciec Pio. Chcemy modlić się codziennie od 6.00 do 0.00, aż do chwili oddania kościoła. Chętnych prosimy o wpisywanie się (Imię i Nazwisko, ewent. nazwa Zakonu, Miasto) i nadsyłanie wybranej godziny, w której będą się modlić na adres:

rudan@tlen.pl
Brat Andrzej Rudnik OFMCap (w imieniu Ministra wiceprowincjalnego Wiceprowincji Ukrainy Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów brata Błażeja Suski OFMCap i wspólnoty kapucyńskiej i parafialnej w Dniepropietrowsku)

6.00 - 6.15 - 6.30 - 6.45 - 7.00 - 7.15 - 7.30 - 7.45 - 8.00 - 8.15 - 8.30 - 8.45 - 9.00 - 9.15 - 9.30 - 9 .45 - 10.00 - 10.15 - 10.30 - 10.45 - 11.00 - 11.15 - 11.30 - 11.45 - 12.00 - 12.15 - 12.30 - 12.45 - 13.00 - 13.15 - 13.30 - 13.45 - 14.00 - 14.15 - 14.30 - 14.45 - 15.00 - 15.15 - 15.30 - 15.45 - 16.00 - 16.15 - 16.30 - 16.45 - 17.00 - 17.15 - 17.30 -
17.45 - 18.00 - 18.15 - 18.30 - 18.45 - 19.00 - 19.15 - 19.30 - 19.45 - 20.00 - 20.15 - 20.30 - 20.45 - 21.00 - 2 1.15 - 21.30 - 21.45 - 22.00 - 22.15 - 22.30 - 22.45 - 23.00 - 23.15 - 23.30 - 23.45 - 00.00 -

Nowenna do Najświętszego Serca Pana Jezusa

O mój Jezu, Ty powiedziałeś: "Zaprawdę powiadam wam: proście, a otrzymacie, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a otworzą wam", wysłuchaj mnie, gdy pukam, gdy szukam, gdy proszę o łaskę oddania kościoła w Dniepropietrowsku.
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu
Słodkie serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

O mój Jezu, Ty powiedziałeś: "Zaprawdę mówię wam: o cokolwiek prosić będziecie Ojca w imię Moje, da wam", wysłuchaj mnie, bo oto proszę Ojca w imię Twoje o łaskę nawrócenia dla osób, od których zależy oddanie świątyni dniepropietrowskiej wspólnocie katolickiej.
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu
Słodkie serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

O mój Jezu, Ty powiedziałeś: "Zaprawdę powiadam wam: Niebo i ziemia przeminą, ale słowa Moje nie przeminą", wysłuchaj mnie, bo zachęcony Twoimi słowami proszę o łaskę wytrwania i potrzebne łaski dla parafian Parafii św. Józefa Oblubieńca NMP z Dniepropietrowska.
Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu
Słodkie serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

O słodkie serce Jezusa, dla Ciebie jedno jest tylko niemożliwe, a mianowicie nie mieć litości dla strapionych; okaż litość nad nami, biednymi grzesznikami i udziel nam łaski, o którą Cię prosimy przez bolesne i Niepokalane Serce Maryi, przez Twoją i naszą czułą Matkę. Amen.

Witaj Królowo, Matko miłosierdzia, życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj! Do Ciebie wołamy wygnańcy Ewy; do Ciebie wzdychamy jęcząc i płacząc na tym łez padole. Przeto, Orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć, a Jezusa błogosławiony owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż. O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!

Święty Józefie, przybrany ojcze Jezusa, módl się za nami.

 

Zobaczyć zdjęcia tych wydarzeń

 

Powrót na stronę główną   Działalność   Kontakty